Odwiedź mojego bloga na temat emigracji, życia w Holandii, podróży i moich innych pasji!
Szósta lekcja optymizmu: Wybaczaj

12 maja 2015

Szósta lekcja optymizmu: Wybaczaj

Zapewne każdy z nas poczuł się przynajmniej raz w życiu zraniony przez drugą osobę, dotknięty jakimś wydarzeniem lub rozczarowany czyimś zachowaniem. W większości przypadków dzieje się tak dlatego, iż mamy pewne oczekiwania względem innych, ufamy innym lub po prostu nie zgadzamy się z czyimiś poglądami na dany temat.

Niestety takie sytuacje są nieuniknione. Nie pierwszy i nie ostatni raz ktoś nas skrzywdzi w mniejszym lub większym stopniu. Nie mamy wpływu na nikogo ani nic innego poza sobą samym i własnymi decyzjami i zachowaniem.  Dlatego tak niezwykle ważna jest umiejętność wybaczania, szczególnie osobom nam bliskim i takim, które były nam kiedyś bliskie i znaczyły coś w naszym życiu.

Czasami wydaje się, iż wybaczyć komuś jego karygodne zachowanie jest po prostu niemożliwe. Błąd! Nie ma rzeczy niemożliwych! Trudno jest może zapomnieć, wyprzeć, zakopać gdzieś głęboko w szufladzie, ale możemy przecież wybaczyć. Co to w takim razie znaczy? Zaakceptować, że to coś się wydarzyło. Zaakceptować rzeczywistość. Pogodzić się z innością i negatywnymi emocjami. Jest to jedna z najtrudniejszych lekcji, bo przecież o wiele łatwiej jest rozpamiętywać przeszłość i stawiać się w roli ofiary. Tak łatwo jest nie iść na przód i trzymać się kurczowo swojej krzywdy.

Tak łatwo jest siedzieć w swojej strefie komfortu. Czy aby na pewno?

Z jednej strony tak, bo przecież obawiamy się zmian, zapominamy o ich potrzebie. Z drugiej strony wcale nie jest nam z naszym bagażem łatwiej. Poczulibyśmy się o wiele lżej na duszy, gdybyśmy cały ten zbędny, negatywny balast ulokowali gdzieś w skrzynce przeszłości i zamknęli ją na klucz. Możemy oczywiście wciąż nie zgadzać się z czyjąś wolą, zachowaniem, mieć odmienną opinię, nie rozumieć, dlaczego dana osoba postąpiła tak, a nie inaczej. Możemy czuć się z tego powodu smutni, zdołowani, rozczarowani, zranieni. Mamy prawo odczuwać wszelkie emocje – nie tylko te pozytywne, ale również te nieprzyjemne.

Dajmy sobie przyzwolenie na te wszystkie uczucia i przemyślenia, ale pomimo tego natłoku myśli wybaczmy wyrządzoną krzywdę. Nie rozpamiętujmy, nie szukajmy formy zemsty, nie traktujmy innych przez pryzmat tego, co się wydarzyło. Nie warto. Nauczmy się wybaczać, a droga do spokoju ducha i szczęścia okaże się krótsza, niż się spodziewaliśmy.



2 komentarze

  1. Sylwia · 13 maja 2015 Odpowiedz

    Podpisuję się pod Twoim tekstem. Wybaczanie to bardzo trudna rzecz, ale tak naprawdę robimy to dla siebie. Wybaczając dajemy sobie wewnętrzny spokój i w dużym stopniu uwalniamy się od nieprzyjemnych emocji. Nie warto tracić życia na rozpamiętywanie albo pałanie chęcią zemsty.

    • Magdalena · 14 maja 2015 Odpowiedz

      Witaj!:) Dziękuję za komentarz i cieszę się, że zgadzasz się z moimi refleksjami. Na drodze do osiągnięcia szczęścia zawsze są te dwie strony MY – inni. Wydaje mi się, że łatwiej jest najpierw uszczęśliwić samego siebie, żeby potem dawać też szczęście innym niż na odwrót. Robiąc wszystko tylko po to, aby zadowolić innych możemy zgubić gdzieś swoje własne potrzeby.
      Zgadzam się, że wybaczanie jest trudne, ale że właśnie robimy to dla samych siebie. Pozdrawiam gorąco i zachęcam do regularnego odwiedzania bloga! :)

Zostaw komentarz