Odwiedź mojego bloga na temat emigracji, życia w Holandii, podróży i moich innych pasji!
Muzyka i jej działanie terapeutyczne

19 maja 2015

Muzyka i jej działanie terapeutyczne

Sporządzając listę zmian i czynności do wprowadzenia w swoje życie, aby zostać optymistą, przekopywałam Internet w celu znalezienia więcej wskazówek i porad…Większość moich mini-lekcji optymizmu biorę jednak z głowy, a nie od innych. Ostro nad tym pracuję, żeby zrozumieć pewne zależności i zmieniać swoje negatywne nawyki myślowe. Idąc tym tropem zastanawiam się, jak to się stało, że na samym początku nie wspomniałam o słuchaniu muzyki…

Muzykę kocham od zawsze. Sama również śpiewam i staram się tworzyć. Uwielbiam wybrać się od czasu do czasu na dobry koncert czy do opery. Muzyka koi. Inspiruje. Otwiera. Wycisza. Motywuje. Daje kopa. Raduje. Nakręca. Podnieca. Wprowadza nas w stan melancholii. Opowiada historie. Cały wachlarz emocji. Mnie towarzyszy przez całe życie. Trzyma mnie za rękę niczym wierny partner i mimo, iż z czasem się zmienia, być może dojrzewa?, to dotrzymuje mi kroku i pozwala zapomnieć czasem o całym bożym świecie…

Słuchanie muzyki uczy słuchania w ogóle, a jest to rzecz bardzo istotna w życiu. Bez słuchania nie ma prawdziwej komunikacji.
Mawia się, że już będąc w ciąży powinno się słuchać muzyki klasycznej, aby oswajać dziecko z muzyką, co przekłada się w efekcie na wzrost inteligencji u małego człowieczka.
Słuchanie muzyki uczy też wrażliwości i empatii – otwiera oczy na piękno niekoniecznie to widoczne dla oczu.

Aby zostać/być optymistą niezwłocznie powinniśmy zaprzyjaźnić się z muzyką. Jakiś czas temu oglądałam francuski film, który opowiada o nauczycielu muzyki i jego podopiecznych – chłopcach z trudnego środowiska. Nauczyciel to pasjonat i na początku ciężko mu okiełznać problematycznych chłopaków. Krok po kroku zaczyna ich wprowadzać w świat muzyki i tworzenia… I ma to zbawienny efekt! Rodzi się pasja, zainteresowanie i motywacja, aby działać, wiara w to, że można tworzyć coś pięknego w życiu albo być tego częścią. Film mogę z ręką na sercu polecić, nie jest wcale przesłodzoną bajeczką, jak zresztą wiele europejskich filmów, a przekaz jest moim zdaniem prawdziwy.

Muzyka naprawdę pozytywnie oddziałuje na człowieka. Mam oczywiście na myśli PRAWDZIWĄ muzykę, a nie Katy Perry ;-) Także długopis w dłoń i obowiązkowo dawka porządnej muzyki dziennie – w ramach profilaktyki – dopiszcie do listy zadań! Depresja u mnie spowodowała to, że na długi czas odcięłam się od swoich pasji. Nie popełnijcie tego samego błędu. Rozpieszczajcie się i dajcie sobie przyzwolenie na spędzanie czasu tak, jak najbardziej lubicie.  No i wplećcie w to oczywiście muzykę:)



2 komentarze

  1. Cyprian · 27 lutego 2018 Odpowiedz

    Ostatnio zostałem fanem muzyki klasycznej i niektóre utwory mogę słuchać w kółko. Utwory grane na pianinie niektóre mną niesamowicie poruszają!

    • Magdalena · 27 lutego 2018 Odpowiedz

      Muzyka potrafi naprawdę wywołać niesamowite emocje – zgadzam się absolutnie!I również uwielbiam pianino! Jakie utwory jakich kompozytorów „wałkujesz”? ;-)

Zostaw komentarz