Odwiedź mojego bloga na temat emigracji, życia w Holandii, podróży i moich innych pasji!
Rozejrzyj się

11 kwietnia 2015

Rozejrzyj się

Czy zastanawiacie się na co dzień, co Was tak naprawdę inspiruje? To może być przecież wszystko – widok za oknem, muzyka, dźwięki, nasi bliscy, czy autorytety i marzenia. Ja kiedy analizuję moje życie, to muszę przyznać, iż imponują mi poprzednie pokolenia.

To fakt, że bardzo często starsi ludzie są niesympatyczni, naburmuszeni lub po prostu irytujący, szczególnie w życiu publicznym. Z drugiej jednak strony od zawsze miałam szacunek do tych osób. Ci ludzie tyle przecież przeżyli. W wielu nowościach nie dorównują dzisiejszym generacjom, ale wiedzą znacznie więcej o czymś innym, być może ważniejszym.

Czytając „Kamienie na szaniec” czy inne książki z przeszłości nie potrafię przestać rozmyślać o tym, jak bardzo młodzież różniła się od tej dzisiejszej, a nawet od okresu, kiedy to ja byłam nastolatką. Oni mieli ideały i cele, do których dążyli z całych sił, czasami ryzykując niemalże wszystko.

Moje serce napełnia się smutkiem, gdy myślę o starszych ludziach w Polsce. Przecież oni walczyli za nasz kraj, przeżyli najgorsze, a na starość nie mogą sobie pozwolić na żadne luksusy, ba, czasami wręcz nie wystarcza im pieniędzy na podstawowe potrzeby.

Dlaczego poruszam ten temat? Bo warto się na moment zatrzymać i docenić naszych przodków. Mnie np. bardzo inspirują moje babcie. Obie silne, niezależne, z dużym bagażem doświadczeń. Jedna jest w zaawansowanym wieku, drugiej z nich nie ma już niestety wśród nas … Obie przeżyły wojnę – jedna w Polsce, druga wysłana na Syberię, w krytycznych warunkach, gdzie przetrwać mogli tylko najsilniejsi.

Moja babcia była kobietą wszechstronną i zdaje się, że nigdy nie straciła nadziei i chęci walki. Być może traumatyczne przeżycia ukształtowały jej charakter w tym kierunku, a może po prostu była taka sama w sobie? Tak bardzo bym chciała, żeby ówczesne czasy były dla niej łaskawsze. Żeby zamiast zostać chemikiem, mogła zrealizować swoje marzenia o byciu filologiem i żeby mogła pojechać do Afryki, która ją pasjonowała. Babcia potrafiła szyć wspaniałe rzeczy – moja mama, ciocia, ja i moja siostra miałyśmy dzięki temu inne ubrania, niż pozostali, a i skrawki materiałów wystarczyły na odzież dla misiów, lalek i Barbie. Babcia pomagała mi w matmie, której nigdy nie rozumiałam. Świetnie gotowała i piekła. Zaraziła nas pasją do czytania książek.

To, co inspiruje to z reguły dobro i piękno. We wszelakiej formie. Nadaj swój własny kształt czyniąc dobro i piękno. Zainspiruj się. Doceń innych – być może wcale nie musisz szukać tak daleko.



Zostaw komentarz