Odwiedź mojego bloga na temat emigracji, życia w Holandii, podróży i moich innych pasji!
Pierwsza lekcja optymizmu: Skupiaj się na pozytywnych rzeczach

24 marca 2015

Pierwsza lekcja optymizmu: Skupiaj się na pozytywnych rzeczach

Zmagając się ze stanami depresyjnymi i wahaniami nastrojów często jesteśmy zrezygnowani i nic nam się nie chce. Czasem jednak następuje pewien moment zwrotny, kiedy mamy tego serdecznie dosyć i chcemy w końcu coś z tym zrobić. Ja w takich momentach szukałam pomocy z zewnątrz – rozmawiałam, czytałam, wertowałam przestworza Internetu. I co tam znalazłam?

Sporo artykułów o tym, jak zostać optymistą, ale nic konkretnego. Żadnego cyklicznego poradnika czy motywatora, za to mnóstwo ofert coachów, którym zapłacę, a oni odnajdą we mnie to, co najcenniesze;) Dlatego postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i sama zgromadzić całą dostępną wiedzę, jak zostać optymistą.

Istnieje powszechne przekonanie, a nawet statystyki, iż ludzie optymistycznie nastawieni do świata są szczęśliwsi i odnoszą więcej sukcesów, niż pesymiści. Nie o sukces zawsze chodzi, ale chyba bycie szczęśliwym jest naczelnym celem każdego z nas? Fakt, ja np. jestem mistrzynią znajdywania problemów i komplikowania sobie życia, ale nie robię tego celowo – ok…nie lubię nudy, ale stany depresyjne to serio nie jest coś, co bym komuś poleciła.

Przekopując się przez wszystko, co znalazło się w moim zasięgu stworzyłam sobie listę rzeczy, które pomogą mi zostać optymistką. To mój taki osobisty motywator – czytać tę listę i wprowadzać ją w życie. Myślę, że numerem 1 powinno być SKUPIANIE SIĘ NA POZYTYWNYCH RZECZACH.  Brzmi banalnie, ale zmienia perspektywę o 180 stopni.

Pesymista będzie narzekał na deszcz, a optymista doceni to zjawisko jak małe dziecko. My dorośli chowamy się przed deszczem, podczas gdy dzieci potrafią się nim cieszyć. Znalazłam kiedyś artykuł na temat fotografa, który dostrzegł piękno w krajobrazie miejskim podczas deszczu – zgadzam się z tym kompletnie – koncentrując się na negatywnych doznaniach związanych z deszczem (ziąb, mokro), ignorujemy jego pozytywne aspekty – świeżość, piękno, zmianę oświetlenia, życie.

Takich przykładów mam miliony. Ilu jest utalentowanych ludzi, którzy nie odnoszą sukcesu i frustracja odbiera im całą przyjemność z ich twórczości? Gonimy za czymś, czego nie mamy, ale nie myślimy o tym, w czego posiadaniu jesteśmy. Masz talent – tworzysz muzykę, świetnie piszesz, malujesz, śpiewasz, rzeźbisz, a może masz smykałkę do gotowania, elektryki, mechaniki? Wymyśliłeś coś, co usprawnia Ci życie, albo kochasz swoją pracę? Pomyśl, ilu ludzi chciałoby być na twoim miejscu i Cię podziwia! Zamiast skupiać się na tym, co nie wychodzi, pomyśl o tym, co już masz! Masz partnera, dach nad głową, pracę, rodzinę, przyjaciół i hobby – jesteś niezwykle bogaty. I oczywiście, możesz skupić się na tym, że znowu pech, że złapałeś gumę, że znowu grypa, albo marnujesz czas w kolejce, ale w tym samym czasie możesz pomyśleć, że masz samochód, nie doskwiera Ci nic poważnego, a stojąc w kolejce możesz poczytać książkę albo zadzwonić do przyjaciółki.

Jeżeli masz poczucie, że wszystko co Ci się przytrafia jest pechowe i że nic Cię nie cieszy, spróbuj zadać sobie parę pytań i szczerze napisz na nie odpowiedzi. Co sprawia Ci przyjemność? Jakie cechy w sobie cenisz? Z czego jesteś usatysfakcjonowany/a w swoim życiu? Rzeczy, w których jesteś dobry? Do czego dążysz? Ten ostatni punkt zapisz sobie w formie dokonanej – przykładowo chcesz przytemperować swoje nerwy – zapisz sobie „panuję nad sobą” lub „nie biorę wszystkiego do siebie” – gdy chcesz popracować nad swoją wrażliwością.

Nie znajdujesz nic fajnego w swoim życiu ani w sobie? Słabo! Łap przykłady!

Co sprawia mi przyjemność?

Słuchanie muzyki, oglądanie filmów, rozmowa z przyjaciółmi, czytanie książek, robienie zdjęć, gotowanie, spacerowanie, zakupy…

Jakie cechy w sobie cenię?

Jestem zabawna/y, opiekuńczy/a, czuły/a, inteligentny/a, wrażliwy/a, odważny/a, odpowiedzialny/a, kreatywny/a …

Z czego jestem usatysfakcjonowany/a w swoim życiu?

Z rodziny, z pracy, z hobby, z doświadczenia, ze związku, ze zdrowia, z sytuacji materialnej, z życia towarzyskiego, z podróży…

Rzeczy, w których jestem dobry/a:

Przedmioty ścisłe, pisanie, styl ubierania się, gotowanie, twórczość, moja praca, dobry przyjaciel, dobra mama…

Do czego dążę (tutaj pamiętaj, aby cele były konkretne i małe – do celów dąży się krok po kroku, cierpliwości;)) i zapisz je w formie dokonanej, np.

Jestem cierpliwy/a, Jestem zrelaksowany/a, Nie jestem zazdrosny/a, Regularnie ćwiczę, Nie jem słodyczy, Jestem spontaniczny/a, Jestem zorganizowany/a…

Jeżeli uczciwie odpowiesz sobie na wszystkie te pytania, jestem przekonana, że znajdziesz pozytywne aspekty w sobie i swoim życiu. Teraz to w twoich rękach leży to, jak postanowisz tę wiedzę wykorzystać i czy będziesz koncentrować się na niepowodzeniach i nieszczęściu, czy na tym, co daje Ci satysfakcję.



3 komentarze

  1. Iwona · 20 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Fajny tekst :) od siebie dodałabym mała radę – piszmy cele w formie pozytywnej rownież. Jeżeli nie chce jeść słodyczy napiszmy „jem zdrowo”. :) mózg nie rozpoznaje słowa nie i moze wyjsć na odwrót. Wiem co pisze- sprawdziłam. :)
    Pozdrawiam

    • Magdalena · 20 kwietnia 2015 Odpowiedz

      Wspomniałam o tym w tekście tutaj: „Co sprawia Ci przyjemność? Jakie cechy w sobie cenisz? Z czego jesteś usatysfakcjonowany/a w swoim życiu? Rzeczy, w których jesteś dobry? Do czego dążysz? Ten ostatni punkt zapisz sobie w formie dokonanej – przykładowo chcesz przytemperować swoje nerwy – zapisz sobie „panuję nad sobą” lub „nie biorę wszystkiego do siebie” – gdy chcesz popracować nad swoją wrażliwością.”
      Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do lektury pozostałych mini-lekcji optymizmu! :)

  2. Dominika · 20 stycznia 2017 Odpowiedz

    Do Twojej listy dodałabym jeszcze małe i duże marzenia. Wyobrażenie ich, że się już spełniły sprawi, że podświadomość tak pokieruje naszym życiem, że nas do nich zaprowadzi, a one te nawet najmniejsze spełnione marzenia wypełnią nasze dni spokojem i radością :)
    Pozdrawiam
    Dominika

Zostaw komentarz