Cebula i czosnek – twoi nowi wrogowie. Metoda na zespół jelita drażliwego

19 lutego 2015

Cebula i czosnek – twoi nowi wrogowie. Metoda na zespół jelita drażliwego

Współpracując w Holandii z dietetykiem wypróbowałam dietę FODMAP (z angielskiego  „Fermentable, Oligo-, Di-, Mono-saccharides And Polyols”). Bazując na jej zasadach wiele osób cierpiących na zespół jelita drażliwego czuje się znacznie lepiej i minimalizuje sensacje jelitowe. 20% osób nie reaguje na dietę w taki cudowny sposób. Ja oczywiście znalazłam się w tych 20%, ale wciąż uważam, że dieta ta bardzo dużo mnie nauczyła.

Po pierwsze abym ufała swojej intuicji. Całe życie nie znoszę cebuli. Jej ostry zapach i specyficzny smak od dzieciństwa przyprawia mnie o mdłości. Mój tata zawsze powtarzał mi, że podczas wojny to ludzie przeżyli, bo jedli cebulę. No bo to ma przecież tyle witamin i cudownych właściwości. To wszystko prawda. Natomiast zmagając się z zespołem jelita drażliwego i refluksem żołądka ta nieszczęsna cebula (choćby odrobinkę w sosie, dla smaku) powodowała u mnie najzwyczajniej w świecie problemy.

Cebula to produkt o bardzo wysokiej zawartości fruktanów – niskocząsteczkowych polimerów D-fruktozy. Brzmi jak czarna magia, ale co powinniśmy z tego zrozumieć, to fakt, że cebula fermentuje w naszym układzie pokarmowym w niepożądany przez nas sposób. Większość tego procesu odbywa się gdzieś w ostatniej części naszych jelit i stąd osoby „wrażliwe” mogą odczuwać spory dyskomfort.

Ja cebuli nie trawię – dosłownie i w przenośni. Gorzej ma się sprawa z czosnkiem, który moim zdaniem wspaniale dodaje smaku wielu potrawom… Znalazłam jednak na to pewien sposób. Jeżeli po czosnku nie czujesz się najlepiej, metodą jest gotowanie/smażenie czosnku w oleju lub oliwie. Wysoka temperatura powoduje, że oliwa wchłania smak, a jednak czosnek traci wiele swoich właściwości, w tym także tych negatywnych. Najlepiej jest potem wykorzystany czosnek oddać partnerowi/członkom rodziny, którzy nie mają problemów jelitowych, a do przyrządzanego przez nas posiłku dodać jedynie oliwę z aromatem.

Kolejna rada to sprawdzanie zawartości i składników wszystkich produktów. Niestety wszystko, co gotowe ma czosnek i/lub cebulę, warto więc poświęcić kulinariom trochę więcej czasu i gotować tylko świeże jedzenie, a nie kupować gotowych mieszanek. Jeżeli uważasz, że cebula jest niezbędna w nadawaniu smaku większości potraw, miło się rozczarujesz próbując doprawiać posiłki imbirem czy pieprzem – cebula wbrew pozorom wcale nie jest niezbędna, żeby zaostrzyć smak.

Zaintrygowało Cię to i chcesz spróbować? Podejmij próbę i wyeliminuj czosnek i cebulę ze swojej diety. Jeżeli po pewnym czasie zauważysz rezultaty być może warto jest znaleźć ich substytuty?

Inne produkty zawierające spory poziom fruktanów (ryzykowne dla ludzi z zespołem jelita drażliwego) to: agawa, karczochy, szparagi, pszenica, por, jęczmień, żyto.



1 Komentarz

  1. Ateora · 12 maja 2017 Odpowiedz

    Z własnego doświadczenia mogę napisać, ze jeśli nie wyleczy sie jelita to problem z jelitami bedzie sie pogłębiał. Jelito drażliwe to objaw uszkodzonych jelit. Niestety czesto samo odżywianie to za mało, trzeba wprowadzić wsparcie z witaminami, minerałami bo uszkodzone jelito prowadzi do niedoborów, które widzimy na skórze, paznokciach. Ale sporo na sam temat jak funkcjonują jelita znajdziesz na tlustezycie.pl, scdlifestyle.com – to co udostępniają to mi życie uratowało i moj Crohne sie wycofał, a ja nie mam dolegliwości jelitowych ale jest to tez związane z tym, ze moje odżywianie opiera sie głównie na naturalnych produktach, i wiem ze gluten nie jest dla mnie bo powoduje ogromne spustoszenia i daje potworne reakcje.
    W każdym razie jak nie naprawimy jelit, nie nauczymy sie na nowo trawić, i nie zadbamy o równowagę flory bakteryjnej to bardzo trudno pozbyć sie jelita drażliwego.

Zostaw komentarz